Interwencja kryzysowa i kiedy to właściwa forma pomocy
Czym różni się od psychoterapii, w jakich sytuacjach ma sens i co zrobić, gdy pomoc jest potrzebna natychmiast. Z numerami, pod które można zadzwonić o każdej porze.
10 min czytania

Jeśli potrzebujesz pomocy teraz, nie czytaj dalej, tylko zadzwoń. Przy bezpośrednim zagrożeniu życia lub zdrowia dzwoń pod 112. Całodobowe Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym ma numer 800 70 2222. Kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych to 116 123. Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży to 116 111. Te linie działają wtedy, kiedy gabinet jest zamknięty.
Interwencja kryzysowa to krótka pomoc na moment, w którym dotychczasowe sposoby radzenia sobie przestały działać, zwykle po nagłym, trudnym wydarzeniu. Skupia się na teraźniejszości, czyli na odzyskaniu równowagi i ułożeniu najbliższych tygodni. Nie jest tym samym co psychoterapia. Gabinet nie jest miejscem pomocy natychmiastowej, więc w nagłej sytuacji dzwoń pod 800 70 2222, 116 123 lub 112.
Kryzys to nie to samo co trudny okres. Kryzys jest wtedy, gdy dotychczasowe sposoby radzenia sobie przestały działać, a wydarzenie albo sytuacja przerasta to, co jesteś w stanie unieść w pojedynkę. Zwykle jest w tym poczucie, że grunt się osunął i nie wiadomo, co zrobić z najbliższym tygodniem.
Kiedy interwencja kryzysowa ma sens
Najczęściej wtedy, gdy w tle jest konkretne wydarzenie i jego świeże, ostre skutki:
nagła strata, na przykład śmierć bliskiej osoby, rozstanie, rozwód,
diagnoza choroby, własnej albo kogoś bliskiego,
utrata pracy albo załamanie sytuacji życiowej,
wypadek, przemoc, doświadczenie zagrażające poczuciu bezpieczeństwa,
gwałtowne narastanie napięcia, przy którym trudno funkcjonować z dnia na dzień.
Wspólne dla tych sytuacji jest to, że potrzeba jest pilna i dotyczy teraźniejszości. Nie chodzi o rozumienie tego, co powtarza się od lat, tylko o odzyskanie równowagi na tyle, żeby dało się przejść przez najbliższe dni.
Czym różni się od psychoterapii
Psychoterapia jest procesem długoterminowym. Pracuje nad tym, co powraca, i potrzebuje czasu, bez z góry ustalonego końca. Interwencja kryzysowa działa odwrotnie. Jest krótka, skupiona i ma konkretny cel, którym jest odzyskanie stabilności.
Dlatego rozpoczynanie długoterminowej terapii w ostrym kryzysie zwykle nie jest dobrym pomysłem. Najpierw trzeba stanąć na nogach. Dopiero potem, jeśli okaże się to potrzebne, można spokojnie zdecydować o dalszej pracy.
Jak wygląda spotkanie
Spotkanie trwa 50 minut i kosztuje 260 zł. Szczegóły znajdziesz na stronie interwencji kryzysowej i w cenniku.
Na pierwszym spotkaniu zajmujemy się przede wszystkim tym, co jest teraz. Co się wydarzyło, jak wygląda Twój najbliższy tydzień, co realnie da się zrobić, kto może Cię wesprzeć. Nie ma tu wywiadu o dzieciństwie i nie ma pracy nad mechanizmami. Jest raczej wspólne poukładanie sytuacji, która wydaje się nie do poukładania.
Rozmawiamy też o bezpieczeństwie. Jeśli sytuacja tego wymaga, powiem wprost, że potrzebna jest konsultacja psychiatryczna albo inna forma pomocy, i pomogę ustalić, gdzie jej szukać. Nie zostawię Cię z samą informacją, że to nie u mnie.
Czego interwencja kryzysowa nie zrobi
Nie cofnie tego, co się stało, i nie zamknie tematu w kilka spotkań. Jej celem jest odzyskanie zdolności do działania, a nie przepracowanie straty. To druga rzecz i przychodzi później, jeśli w ogóle okaże się potrzebna.
Nie zastępuje też pomocy natychmiastowej. Gabinet pracuje w umówionych godzinach, od poniedziałku do piątku. W nocy, w weekend albo w sytuacji zagrożenia właściwym adresem są numery z początku tego tekstu.
Co dzieje się z człowiekiem w kryzysie
Warto wiedzieć, że reakcje, które w kryzysie wydają się niepokojące, są w tej sytuacji typowe. Ich nazwanie samo w sobie przynosi ulgę, bo zdejmuje pytanie „czy ja wariuję”.
Zawężenie myślenia. Pole widzenia kurczy się do zagrożenia. Trudno wygenerować więcej niż jedno rozwiązanie i trudno wyobrazić sobie, że za miesiąc będzie inaczej.
Poczucie nierealności. Wrażenie, że to dzieje się nie naprawdę albo nie z Tobą. To mechanizm ochronny, nie objaw choroby.
Rozregulowanie ciała. Brak snu, brak apetytu albo jedzenie ponad miarę, drżenie, ucisk w klatce, ciągłe napięcie.
Falowanie. Godzina względnego spokoju, po niej gwałtowny nawrót. To nie znaczy, że coś się cofnęło.
Trudność z prostymi decyzjami. Zdolność do rozstrzygania spraw codziennych spada dramatycznie, co bywa upokarzające dla osób przyzwyczajonych do sprawczości.
Kryzys ma też swoją dynamikę czasową. Najbardziej ostry okres trwa zwykle od kilku dni do kilku tygodni. To nie znaczy, że po tym czasie jest po wszystkim, ale że najgorsze zwykle nie utrzymuje się na tym samym poziomie w nieskończoność.
Jak wyglądają kolejne spotkania
Pierwsze spotkanie służy przede wszystkim zorientowaniu się i złapaniu gruntu. Sprawdzamy, co się wydarzyło, jak wygląda najbliższy tydzień, kto może Cię wesprzeć, co wymaga decyzji natychmiast, a co może poczekać.
Kolejne spotkania zwykle porządkują konkrety. Przy stracie bywają to sprawy formalne i praktyczne, przy nagłej zmianie sytuacji życiowej ułożenie najbliższych tygodni, przy doświadczeniu przemocy przede wszystkim bezpieczeństwo. Równolegle jest miejsce na to, co przeżywasz, bez presji, żeby to od razu nazwać.
Praca ma z założenia wyraźny koniec. Kończy się, gdy odzyskujesz zdolność do funkcjonowania i decydowania, a nie wtedy, gdy temat jest przepracowany.
Co możesz zrobić dla siebie w pierwszych dniach
To nie zastępuje pomocy, ale realnie zmniejsza obciążenie.
Zawęź horyzont. Planuj najbliższy dzień, nie najbliższy rok. W kryzysie długie perspektywy przytłaczają.
Zadbaj o rzeczy podstawowe. Sen, jedzenie, woda, ruch. Brzmi banalnie i jest pierwszym, co wypada.
Odłóż duże decyzje. Rezygnacja z pracy, wyprowadzka, sprzedaż mieszkania podjęte w ostrym kryzysie bywają później żałowane. Zawężone myślenie nie jest dobrym doradcą.
Powiedz komuś. Jednej osobie wystarczy. Izolacja pogłębia wszystko.
Uważaj na alkohol. Daje pozorną ulgę i pogarsza sen, czyli to, czego brakuje najbardziej.
Gdy kryzys dotyczy kogoś bliskiego
Możesz zadzwonić i umówić spotkanie także wtedy, gdy sam nie jesteś w kryzysie, tylko towarzyszysz komuś, kto jest. To pełnoprawny powód wizyty, a dla osoby wspierającej często jedyne miejsce, gdzie może powiedzieć, ile ją to kosztuje. Piszę o tym szerzej w tekście o tym, jak wspierać bliską osobę.
Kiedy kryzys dotyczy przemocy
To sytuacja, w której kolejność działań wygląda inaczej. Przy przemocy domowej pierwsze jest bezpieczeństwo, a nie praca nad przeżyciami.
Warto wiedzieć, gdzie szukać wsparcia specjalistycznego. Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” działa pod numerem 800 12 00 02, całodobowo. Przy bezpośrednim zagrożeniu właściwym numerem jest 112.
Pomoc psychologiczna ma tu sens równolegle, ale nie zastępuje kroków, które realnie zwiększają bezpieczeństwo.
Po interwencji
Zakończenie krótkiej pracy nie zawsze oznacza koniec sprawy. Czasem po odzyskaniu równowagi okazuje się, że kryzys odsłonił coś starszego, na przykład nieprzeżytą stratę, wzorzec, który powtarza się od lat, albo sposób funkcjonowania, który przestał wystarczać.
Wtedy sensowna bywa regularna psychoterapia, ale jako osobna decyzja, podjęta spokojnie, a nie w środku ostrego okresu. Nie ma obowiązku jej zaczynać i nie jest to warunek zakończenia interwencji.
Kryzys u kogoś, kto zawsze sobie radził
Osobna trudność dotyczy ludzi, którzy przez całe życie byli oparciem dla innych. Kryzys bywa dla nich podwójnie ciężki, bo poza samym wydarzeniem dochodzi wstyd, że tym razem nie dają rady.
Warto wiedzieć, że kryzys nie jest miarą odporności. Jest reakcją na sytuację, która przekracza dostępne w danym momencie zasoby, i zdarza się niezależnie od tego, jak silny ktoś był wcześniej. Czasem właśnie u takich osób przychodzi później i gwałtowniej, bo długo udawało się funkcjonować mimo wszystko.
Sięgnięcie po pomoc w takim momencie nie unieważnia wszystkiego, co udało się udźwignąć wcześniej.
Ile czasu ma sens czekać
Przy ostrym kryzysie nie warto odkładać kontaktu o tygodnie. Nie dlatego, że coś stanie się nieodwracalne, ale dlatego, że pierwsze dni i tygodnie są okresem, w którym wsparcie daje najwięcej. Pomaga nie podjąć decyzji, których się później żałuje, i nie utrwalić sposobów radzenia sobie, które później same stają się problemem.
Plan bezpieczeństwa
To narzędzie używane w pracy z osobami w kryzysie i warto o nim wiedzieć, bo bywa przydatne także wtedy, gdy sporządza się je samemu albo z bliską osobą.
Plan bezpieczeństwa to krótka, konkretna lista przygotowana w spokojniejszym momencie i mająca zadziałać wtedy, gdy myślenie się zawęża. Zawiera zwykle sygnały ostrzegawcze, po których poznaję, że robi się gorzej, rzeczy, które pomagały wcześniej, osoby, do których mogę zadzwonić, z numerami, numery pomocy całodobowej oraz kroki zwiększające bezpieczeństwo, na przykład usunięcie z otoczenia rzeczy, które mogłyby posłużyć do zrobienia sobie krzywdy.
Sens tego narzędzia polega na tym, że w kryzysie nie trzeba niczego wymyślać. Wystarczy sięgnąć po kartkę.
Trzy typowe kryzysy i co w nich pomaga
Nagła strata. Pierwsze dni to zwykle odrętwienie i formalności. Najważniejsze bywa nie zostawać samemu i nie podejmować decyzji nieodwracalnych. Sama żałoba zaczyna się później i ma własny rytm, opisany w tekście o żałobie.
Rozpad relacji. Charakterystyczne są gwałtowne wahania, od ulgi do rozpaczy w ciągu godziny. Pomaga uporządkowanie spraw praktycznych, ustalenie zasad kontaktu i powstrzymanie się od decyzji podejmowanych w środku fali.
Kryzys zawodowy albo finansowy. Tu najczęstszym problemem jest wstyd, który prowadzi do ukrywania sytuacji przed bliskimi, a to pogłębia izolację. Pomaga rozbicie problemu na konkretne kroki i odróżnienie tego, na co masz wpływ, od tego, na co nie masz.
Gdzie jeszcze szukać pomocy
Warto znać kilka adresów poza gabinetem prywatnym, zwłaszcza gdy potrzeba jest pilna albo koszt stanowi barierę.
Ośrodki interwencji kryzysowej działają w większych miastach i udzielają pomocy bezpłatnie, często bez skierowania i bez kolejki.
Izba przyjęć szpitala psychiatrycznego przyjmuje całodobowo w sytuacjach nagłych i nie wymaga skierowania.
Poradnia zdrowia psychicznego w ramach NFZ, gdzie do psychiatry nie potrzeba skierowania.
Telefony całodobowe to 800 70 2222, 116 123, dla dzieci i młodzieży 116 111, a przy przemocy 800 12 00 02.
Po czym poznać, że kryzys mija
Nie po tym, że wraca dobre samopoczucie, bo to przychodzi znacznie później. Wcześniejsze i bardziej wiarygodne wskaźniki są prozaiczne.
Wraca sen, choćby częściowo. Wraca zdolność do podejmowania drobnych decyzji. Pojawiają się godziny, w których nie myśli się o sprawie. Możliwe staje się planowanie kilku dni do przodu. Znika poczucie, że wszystko dzieje się teraz i naraz.
Warto znać te wskaźniki, bo w kryzysie ludzie oceniają swój stan po natężeniu emocji, a te wahają się długo po tym, jak najgorsze minęło.
Gdy kryzys dotyczy całej rodziny
Śmierć, poważna choroba, wypadek, rozstanie rodziców. W takich sytuacjach dorośli zwykle skupiają się na organizacji i na sobie nawzajem, a dzieci obserwują i wyciągają własne wnioski.
Najważniejsze zasady są proste. Mówić prawdę na poziomie dostosowanym do wieku, bo dzieci i tak wiedzą, że coś się dzieje, a niewiedza jest gorsza od trudnej informacji. Nie ukrywać własnych emocji całkowicie, bo dziecko uczy się wtedy, że o takich rzeczach się nie mówi. Utrzymać codzienną rutynę, na ile się da, bo przewidywalność jest w kryzysie najlepszym oparciem. I odpowiadać na pytania, w tym powtarzane wielokrotnie.
Warto też uprzedzić szkołę albo przedszkole, żeby dorośli wokół dziecka wiedzieli, co się dzieje.
Kryzys a praca
Bardzo często pada pytanie, czy iść do pracy, czy wziąć zwolnienie.
Nie ma jednej odpowiedzi. Dla części osób praca jest w pierwszych tygodniach ratunkiem, bo daje strukturę i przerwę od myślenia. Dla innych próba funkcjonowania jak dawniej kończy się wyczerpaniem i błędami, które później dokładają problemów.
Praktyczna wskazówka. Jeśli zostajesz w pracy, warto uprzedzić jedną zaufaną osobę, żeby nie tłumaczyć się każdemu i mieć do kogo się zwrócić w gorszym momencie. Jeśli bierzesz zwolnienie, warto zaplanować, jak wypełnisz dni, bo pustka bywa w kryzysie trudniejsza niż obowiązki.
Kiedy interwencja nie wystarczy
Dalsza albo inna pomoc jest potrzebna, gdy objawy nie słabną po kilku tygodniach, pojawiają się nawracające wspomnienia zdarzenia, koszmary i unikanie wszystkiego, co przypomina, sen nie wraca albo pojawia się utrzymujące się obniżenie nastroju.
W takich sytuacjach właściwa bywa konsultacja psychiatryczna albo praca długoterminowa. Powiem to wprost, jeśli tak zobaczę sytuację.
Najważniejsze w skrócie
Kryzys to nie trudny okres, tylko moment, w którym dotychczasowe sposoby radzenia sobie przestały działać. Zawężone myślenie, poczucie nierealności i rozregulowanie ciała są w nim typowe, nie niepokojące.
Interwencja kryzysowa jest pracą krótką i skupioną na teraźniejszości, na odzyskaniu równowagi i ułożeniu najbliższych tygodni. Nie jest tym samym co psychoterapia i rozpoczynanie długoterminowej pracy w ostrym kryzysie zwykle nie jest dobrym pomysłem.
W pierwszych dniach zawęź horyzont do jednego dnia, zadbaj o sen i jedzenie, odłóż decyzje nieodwracalne, powiedz komuś i uważaj na alkohol.
Gabinet nie jest miejscem pomocy natychmiastowej. Całodobowo działają numery 800 70 2222 i 116 123, przy przemocy 800 12 00 02, a przy bezpośrednim zagrożeniu 112.
Jedna rzecz na koniec
Kryzys ma to do siebie, że w jego środku wszystko wydaje się ostateczne i nieodwracalne. To nie jest trafna ocena sytuacji, tylko właściwość samego kryzysu. Zawężone myślenie nie potrafi wygenerować obrazu, w którym za pół roku jest inaczej.
Warto o tym pamiętać zwłaszcza wtedy, gdy pojawia się pokusa dużych decyzji. Prawie wszystko, co wydaje się dziś konieczne do rozstrzygnięcia natychmiast, może poczekać kilka tygodni, a rozstrzygnięte później zwykle wygląda inaczej.
Jeśli wahasz się, czy Twoja sytuacja „kwalifikuje się” jako kryzys, potraktuj to wahanie jako wystarczający powód, żeby zadzwonić i zapytać. Ocena pilności należy do mnie, nie do Ciebie, i nie musisz jej dokonywać w najgorszym momencie.
Co dalej
Jeśli rozpoznajesz w tym opisie swoją sytuację, umów wizytę online, wybierając najbliższy wolny termin, albo zadzwoń do gabinetu. Przy zapisie napisz krótko, o co chodzi, żebym mogła ocenić pilność. Gabinet jest na Targówku, dwie minuty od metra Trocka, co przy pilnej sprawie bywa istotne, bo dojazd z większości dzielnic zajmuje niecałe pół godziny.
Jeśli nie masz pewności, czy potrzebujesz interwencji, konsultacji czy może psychiatry, pomocne będzie rozróżnienie między psychologiem, psychoterapeutą i psychiatrą.
O autorce

O autorce
Agnieszka Rybicka-Bulska
psycholog, psychoterapeutka psychoanalityczna
Od wielu lat towarzyszę osobom dorosłym i młodzieży w zaburzeniach nastroju, lękowych, kryzysach życiowych i trudnościach psychosomatycznych. Pracuję w nurcie psychoanalitycznym, w gabinecie na warszawskim Targówku, tuż przy stacji metra Trocka.
- Psychoterapeutka psychoanalityczna
- Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego i SWPS
- Członkini Sekcji Naukowej Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego
- Członkini Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychoanalitycznej
- Regularna superwizja
Najczęstsze pytania
Interwencja jest krótka i skupiona na tym, co dzieje się teraz, na odzyskaniu równowagi i ułożeniu najbliższych dni. Psychoterapia to długoterminowy proces rozumienia mechanizmów, które powtarzają się od lat.
To zależy od sytuacji, ale z założenia jest to praca krótka, licząca kilka spotkań. Jeśli po niej sensowna okaże się regularna psychoterapia, rozmawiamy o tym osobno.
260 zł za spotkanie trwające 50 minut.
Gabinet nie jest miejscem pomocy natychmiastowej. Przy bezpośrednim zagrożeniu życia dzwoń pod 112. Całodobowe wsparcie w kryzysie psychicznym daje numer 800 70 2222. Kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych to 116 123, a dla dzieci i młodzieży 116 111.